Wiele się dzieje

Autor: zaręczona
29 października 2017

serduszka

Turcja za nami. Było fantastycznie. Cisza, spokój, mało dzieci w koło – nawet były strefy osobno dla dzieci, osobno dla osób bez dzieci – co w sumie okazało się zbawienne – bo jak człowiek przyjeżdża bez dzieci – to niekoniecznie chce słyszeć ich wrzasków i płaczu… nie żebym miała cokolwiek przeciw maluchom – ale pewnie i na mnie przyjdzie czas. A do tej pory – fajnie jest wypoczywać w spokoju:-)

To co dobre – szybko się kończy. Postanowiliśmy odwiedzić jeszcze Paryż -ale to dopiero na Sylwestra! A teraz trzeba wrócić do rzeczywistości – słodkiej poślubnej – ale zawsze rzeczywistości. Rodzice ocieplają dom jeszcze przed zimą i szukałam im odpowiedniej termoizolacji. Znalazłam świetne płyty z pianką w tej firmie. Powinno więc pójść gładko i szybko. To dobrze – bo rzeczywiście dobre ocieplenie na zimę im się przyda. No i obiecałam, że im pomogę z całym tym bałaganem, więc zostawiliśmy to już na spokojnie po ślubie, żeby nie marnować siły i czasu.

Generalnie jest fajnie. Nie zmieniło się jakoś strasznie dużo po ślubie – mam wrażenie, że jest tak samo dobrze jak było. Tylko nerwów i zamieszania już mniej, bo wszystko za nami:)

 

Kategoria: slubnie

Komentowanie wyłączone.