Wiosna

Autor: zaręczona
18 marca 2017

wodaWiosnę już widać na każdym kroku…. Zresztą jak co roku – człowiek po zimie nie może się doczekać pierwszych oznak przychodzącej pani wiosny:) Chyba większość tak ma – że cieszy się z każdego cieplejszego dnia! Można ściągnąć z siebie te grube puchowe kurtki, które tak na prawdę już nam ciążą po tych kilku miesiącach. No i niestety – ten tłuszczyk, który gromadzimy pod tymi zimowymi ubraniami – to coś, z czym trzeba zacząć walczyć już od marca – co by zdążyć na sezon bikini! Jak się za późno zacznie wracać do wagi letniej – to potem jest za duża spinka – więc lepiej zabrać się za siebie od razu!

Te wczesno-wiosenne roztopy spowodowały, że moja droga do domu jest w tragicznym sanie. Nie raz już widziałam, jak ktoś się zakopywał… Było już tak kiepsko – że postanowiliśmy zgłosić sprawę do gminy i położyli takie tymczasowe płyty drogowe, dzięki czemu jest opcja biegania nie po błocie:) Generalnie to duży plus – bo czasem to już na prawdę nie wiedziałam gdzie stawiać nogę:)

A wiecie – ja w tym roku mam dodatkową motywację – która wynika ze zbliżającego się ślubu. Podobno ślub bierze się raz w życiu (a przynajmniej takie są założenia) – więc trzeba by się porządnie do niego przygotować! Także – zabieram się do pracy. Czas zacząć działać, a nie tylko mówić;-)

 

Kategoria: slubnie

Komentowanie wyłączone.